W społeczeństwie dominuje przeświadczenie, że rola położnej zamyka się wyłącznie w obrębie sali porodowej. Tymczasem okazuje się, że nasza opieka jest fundamentem przygotowań do ciąży, porodu i macierzyństwa. 

W czasach, gdy dostęp do wiedzy, często niesprawdzonej jest tak duży, gdzie dominuje kanon idealnego piękna i nieskazitelnego wizerunku położne mają bardzo trudne zadanie w towarzyszeniu kobietom w połogu, ponieważ często nowa rzeczywistość przytłacza świeżo upieczone mamy w swojej nieprzewidywalności.

„Baby blues”, nazywany również smutkiem poporodowym lub depresją dnia trzeciego to fizjologiczny stan spotykany u kobiet w okresie połogu. Występuje u ok. 80% pań na 3-4. dzień po porodzie. Objawia się obniżeniem nastroju, uczuciem zmęczenia, lękiem, drażliwością. Często kobiety płaczą bez wyraźnej przyczyny, pojawia się uczucie uzależnienia od dziecka i jego potrzeb. Taki stan może trwać od kilku godzin nawet do 3 tygodni.

 

Jeśli przyjrzymy się rzeczywistości, w jakiej musi odnaleźć się świeżo upieczona mama, nie będzie nas dziwiło, że „baby blues” jest uznawany za normalny.

 

Połóg jako czas obfitujący w zmiany hormonalne oraz fizyczne jest bardzo trudny nawet, jeśli ciężarna zdawała sobie sprawę z możliwości jego nadejścia. Hormony i zmęczenie determinują pojawianie się ambiwalentnych uczuć – z jednej strony pojawia się radość z narodzin dziecka, z drugiej strony ogrom nowych obowiązków jest przytłaczający. Nic więc dziwnego, że pierwsze tygodnie po porodzie mogą być obarczone dużą dozą lęku i strachu.

W rozmowach z pacjentkami pojawia się również temat ogromnej odpowiedzialności – czują się odpowiedzialne już nie tylko za siebie, ale również za bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój swojego dziecka – jako osoby towarzyszące kobietom w macierzyństwie musimy zdawać sobie sprawę, że nie każda z nich może być na to mentalnie przygotowana.

Edukacja przedporodowa powinna być prowadzona w sposób dostosowany do pacjentów. Nie możemy uciekać od tematów niewygodnych, zagadnień tabu – jeśli my jako osoby edukujące będziemy otwarte w takich kwestiach, naszym podopiecznym dużo prościej będzie o tym rozmawiać nawet między sobą lub poruszyć jakiś temat na forum. To ważne, aby wykładać ludziom rzeczywistość taką, jaka może być, tj. bez koloryzacji. 

Kobiety muszą zdawać sobie sprawę, że połóg wiąże się z inwolucją macicy, obecnością odchodów połogowych, wzmożoną do granic możliwości potliwością i obrzękami. Że każda kobieta przechodzi przez ten czas na swój sposób w różnym czasie.

 

Mało tego, ten temat jest szalenie istotny w edukacji osób towarzyszących – partnerów??‍❤️‍, których należy edukować o tym, że ich największą rolą po porodzie jest realne wsparcie kobiety i opieka nad nowonarodzonym dzieckiem.

 

Dlatego warto zachęcać pary do wspólnego uczestnictwa chociażby w zajęciach szkoły rodzenia, aby również panowie nabyli wiedzę i umiejętności z zakresu codziennej pielęgnacji noworodka, pomocy w problemach laktacyjnych. Nowoczesna szkoła rodzenia powinna dać również świeżo upieczonym rodzicom narzędzia i argumenty obalające mity dotyczące chociażby diety matki karmiącej ⛔ tak bardzo jeszcze żywe w obecnych czasach.

Obecność położnej jest szalenie istotna również w domu po porodzie. Ważne jest, aby przekazywać kobietom informację, że wyboru położnej środowiskowej mogą i powinny dokonywać w sposób bardzo świadomy. Powinny wybrać osobę, która będzie służyła jej i partnerowi wsparciem w nowej, trudnej roli. Położna może stać się swoistą przyjaciółką rodziny, z którą będą mogli porozmawiać na dowolnie wybrany temat.?‍♀️

Istotny jest fakt, że nie zawsze spotkamy się z typowym smutkiem poporodowym. Jeśli ten stan się przedłuża lub pojawiają się dodatkowe niepokojące zachowania, może się okazać, że mamy do czynienia z depresją poporodową?‍♀️. Ważną rolę odrywa tu najbliższe osoby z otoczenia kobiety – mąż, mama, siostra. Warto ich uświadomić jeszcze przed porodem, jakie objawy należy uznać za niepokojące i dać kontakt do położnej lub lekarza, aby można było zapobiec przykrym konsekwencjom tego stanu. Również położna odwiedzając kobietę po porodzie w domu może dostrzec symptomy depresji poporodowej.

Depresja poporodowa może objawiać się :

  • niechęcią do dziecka lub brakiem odczuć z nim związanych,
  • napadami uogólnionego lęku (nasilone obawy o dziecko, myśli o zrobieniu mu krzywdy),
  • zaburzeniami koncentracji,
  • chaotycznym zachowaniem,
  • absurdalnym poczuciem winy ( myśli typu „jestem złą matką”, „nie kocham tego dziecka, więc na nie zasługuję”),
  • odczuwaniem smutku przez większość dnia,
  • brakiem ochoty na cokolwiek.

 

Depresja poporodowa dotyka ok. 10% kobiet.

 

To absolutnie nie jest jednoznaczne z tym, że nie kochają one własnych dzieci. Wymagają jedynie szybkiej reakcji ze strony rodziny i pomocy specjalisty.

 

Rolą położnej jest wdrożenie odpowiedniego postępowania – rozszerzenie zespołu o psychologa i psychiatrę, ale również dalsza opieka nad rodziną. W swojej praktyce niejednokrotnie spotykamy się depresją poporodową u mam, rzadko ale również u ojców. Warto uzmysłowić pacjentom, że depresja jest chorobą, która może dotknąć każdego i że można z nią walczyć, niekoniecznie samemu.

Nieprzypadkowo wspomniałam wyżej o obalaniu mitów obecnych w laktacji i opieki nad dzieckiem. Mamy ogromne przekonanie, że osoby niezwiązane z położnictwem, ale doświadczone życiem chcą pomóc świeżo upieczonym rodzicom, z drugiej strony nasza świadomość w tej materii jest trochę inna, przede wszystkim bardziej aktualna. Należy uprzedzić ludzi, już na etapie ciąży, że zupełnie naturalną rzeczą będzie ich zderzenie z ogromem informacji i dobrych rad, które często nie mają uzasadnienia. Stąd tak duży nacisk na świadomy wybór położnej środowiskowej – to z nią rodzice powinni poruszać tematy, w których dostają sprzeczne informacje od społeczeństwa.

My, jako położne powinnyśmy być nie tylko wsparciem merytorycznym dla rodziców, ale również ich towarzyszem uzbrojonym w cierpliwość, spokój i uśmiech♀️

 

Podobał Ci się nasz artykuł? Zapraszamy na naszego Instagrama KLIK oraz Facebooka KLIK gdzie codziennie dzielimy się z Wami wiedzą i naszym doświadczeniem – jako mamy i jako położne ❤