Co oznacza skrót KPI?

KPI, czyli karmienie piersią inaczej, to coraz bardziej powszechna metoda karmienia malucha. Polega na odciąganiu pokarmu laktatorem i podawaniu go dziecku za pomocą butelki.
Przyczyny, przez które mamy decydują się na taki sposób żywienia, są bardzo różne. Jedną z częstszych jest ból odczuwany przy przystawianiu dziecka do piersi, ale również długi czas stosowania takiego działania do momentu, aż dziecko jest gotowe pracować z piersią (np. u wcześniaków), psychiczna blokada związana z przystawianiem malucha do piersi (np. konieczność sprawdzenia, ile dziecko je lub niechęć przed kontaktem ze śliną malucha).
Czasami to świadomy wybór mamy, który jest DOBRY! Wręcz BOHATERSKI! Dlaczego? Bo KPI to bardzo ciężka praca. Jeśli mama decyduje się na KPI, musi się dobrze do tego przygotować Ważne są: dobry laktator o dużej sile ssania i mocnym silniku, aby sprostał wyzwaniu odciągania 8 razy na dobę. Dobrze jest zwrócić uwagę na głośność i masę sprzętu, aby mama mogła go wszędzie ze sobą zabrać.

Pamiętaj! Nieważne, czy karmisz piersią, KPI albo mlekiem modyfikowanym… Jesteś wspaniałą mamą dla swojego malucha. Tu nie ma konkurencji i lepszych czy gorszych rozwiązań!

Ciekawymi rozwiązaniami są:

  • zakup dodatkowego gorsetu, dzięki któremu podczas odciągania pokarmu mama ma obie ręce wolne;
  • odpowiednia liczba butelek, by nie stresować się koniecznością umycia jednej na kolejne karmienie. Warto skupić się na butelkach szklanych, które mają dłuższy czas eksploatacji niż plastikowe;
  • jeśli zależy ci na oszczędności czasu, dobrym rozwiązaniem jest również zakup sterylizatora.
 

Decyzja o KPI powinna być podyktowana dobrem mamy i dziecka, a nie presją społeczną czy ucieczką od bólu lub strachu! Jeśli mama decyduje się na KPI, bo odczuwa silny ból podczas przystawiania lub blokadę przed karmieniem gołą piersią, warto poszukać Certyfikowanego Doradcy Laktacyjnego lub psychologa.