Strona główna / Laktacja / Absurd położniczy 7: Karmienie

Absurd położniczy 7: Karmienie

Bestsellery

Spis treści

„Podczas karmienia nie można zajść w ciążę.” 

„Małe piersi oznaczają mało mleka.” 

„Dziecko nie przybiera, bo masz za chudy pokarm.”

To jedne z najczęściej powtarzanych zdań, które słyszą kobiety karmiące piersią. I niestety wiele mam nadal w nie wierzy, często obwiniając siebie o rzeczy, na które nie mają żadnego wpływu.
Pracując z kobietami karmiącymi widze, jak ogromną presję potrafią wywołać takie przekonania. Mamy martwią się, że ich ciało zawodzi, że na pewno mają za mało mleka albo że skoro karmią piersią, kolejna ciąża ich na razie nie dotyczy. Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

Mit 1: Małe piersi oznaczają mało mleka

Rozmiar piersi nie ma nic wspólnego z ilością pokarmu. Piersi różnią się przede wszystkim ilością tkanki tłuszczowej, a nie gruczołowej. W procesie laktacji istotna jest ilość pęcherzyków mlecznych, które odpowiadają za produkcję i wyprowadzanie pokarmu, co w żaden sposób nie przekłada się na rozmiar biustu.
Kobieta z małym biustem może mieć doskonale rozbudzoną laktację i wykarmić dziecko bez żadnych problemów, a duży biust wcale tego nie gwarantuje.
Wiele pacjentek zauważa wzrost rozmiaru piersi w ciąży lub po porodzie i jest to zupełnie naturalne. Pod wpływem hormonów gruczoły piersiowe przekształcają się i rozrastają, co umożliwia produkcję mleka. Część mam nie odczuje takich zmian i to też może być prawidłowe.
Przez pierwsze tygodnie po narodzinach maluszka zmiany w piersiach są silnie odczuwalne: napełnienie przed karmieniem, rozluźnienie po nakarmieniu, dyskomfort przy dłuższej przerwie. Z czasem jednak i te odczucia mogą zanikać. W momencie ustabilizowania laktacji piersi stają się bardziej miękkie, w odczuciu mamy mniej wypełnione, mogą zmniejszyć się również samoistne wycieki. To normalny proces, nie oznacza że ilość pokarmu się zmniejszyła, a jedynie że dostosowała się do potrzeb dziecka.
Produkcja mleka opiera się głównie na częstym i efektywnym opróżnianiu piersi oraz gospodarce hormonalnej.
Ile razy widziałam mamy, które słyszały od otoczenia: „Takie małe piersi? To dziecko się nie najada…” A później tygodniami żyły w stresie, obserwując każdy płacz malucha i podważając własne kompetencje.
Zaufaj swojemu ciału. Twoje piersi, niezależnie od rozmiaru, są idealne do karmienia. Jeśli masz wątpliwości, porozmawiaj z doradcą laktacyjnym.

Mit 2: Karmienie piersią daje 100% ochrony przed ciążą

Laktacja może wpływać na płodność i opóźniać powrót owulacji poprzez utrzymujący się poziom prolaktyny. Jednak nie oznacza to pełnego zabezpieczenia. Organizm każdej kobiety reaguje inaczej. U jednej miesiączka wróci chwilę po zakończeniu połogu, u innej po wielu miesiącach, nawet przy częstym karmieniu. Owulacja może pojawić się wcześniej niż pierwsza miesiączka, dlatego wiele kobiet zachodzi w kolejną ciążę właśnie w okresie laktacji bez oznak wcześniejszego krwawienia.
Karmienie piersią daje dużą ochronę przed zajściem w kolejną ciążę, ale wyłącznie przy spełnieniu wszystkich poniższych warunków jednocześnie:

  • częste karmienie zgodnie z potrzebami dziecka, minimum 6 razy na dobę w dzień i w nocy,
  • unikanie przerw w karmieniu dłuższych niż 4 godziny w dzień i 6 godzin w nocy,
  • efektywne karmienie, dziecko prawidłowo ssie i prawidłowo przybiera na wadze,
  • brak dopajania i dokarmiania dziecka,
  • unikanie smoczka do uspokajania,
  • łączny czas karmienia w ciągu doby wynosi co najmniej 100 minut.

Metoda ta dotyczy wyłącznie dzieci karmionych piersią, które nie ukończyły 6 miesiąca życia, a u mamy nie pojawiła się żadna krwawa wydzielina z pochwy do 56 dni po porodzie. Nawet przy spełnieniu tych warunków metoda nie daje stuprocentowej skuteczności.

Mit 3: Pokarm mamy może być za chudy lub niewystarczający

Mleko mamy nie może być za chude ani za tłuste. Jest zawsze odpowiednio dostosowane do potrzeb noworodka i niemowlęcia. Problemy z przybieraniem na masie najczęściej wynikają z błędów podczas karmienia, takich jak zbyt krótkie karmienia, zbyt długie przerwy między nimi lub podawanie niewystarczającej ilości pokarmu karmiąc tylko z jednej piersi.
Innym częstym problemem jest nieumiejętność efektywnego ssania piersi przez dziecko, spowodowana na przykład napięciem mięśniowym lub skróconym wędzidełkiem. Właśnie dlatego tak ważne jest, żeby zanim ocenimy pokarm mamy, bardzo dokładnie przeanalizować cały akt karmienia oraz dotychczasowy proces laktacji, biorąc pod uwagę nie tylko mamę, ale całość: mama i dziecko razem.

Podsumowanie

Najtrudniejsze w macierzyństwie często nie są same wyzwania, ale ilość sprzecznych opinii i dobrych rad, które słyszą kobiety każdego dnia. Dlatego tak ważne jest opieranie się na rzetelnej wiedzy, obserwowanie siebie i swojego dziecka oraz nieporównywanie swojego przypadku do innych.
Karmienie piersią nie wygląda tak samo u każdej kobiety. I to jest całkowicie normalne.

może Cię również zainteresować