Problemy z karmieniem piersią po porodzie – historie trzech mam

Bestsellery

Spis treści

Początki laktacji… wiele kobiet ma nadzieję, że po porodzie będzie już tylko prościej, po czym okazuje się, że proces laktacyjny nie dla wszystkich jest łaskawy. Dlaczego pojawia się tak wiele trudności laktacyjnych, zwłaszcza na początku? Z naszej perspektywy wynika to z wielu czynników, również niezależnych od nas – budowy piersi, przebiegu porodu, leków wykorzystywanych podczas porodu, umiejętności mamy, możliwości dziecka, stanu psychicznego mamy, itp. 

Taka złożoność powoduje, że nie zawsze mamy możliwość przeciwdziałania problemom i warto założyć, że mimo naszego ogromnego przygotowania oraz posiadanej wiedzy one nadal mogą się pojawić. Najważniejsza jest ocena sytuacji oraz szybkie wdrożenie działań, aby sprowadzić laktację na dobre tory.

Trzy mamy, trzy różne historie karmienia

Problemy laktacyjne najłatwiej omawiać na przykładach. Załóżmy, że mamy 3 pacjentki, które spotkały się na jednej sali oddziału położniczego.
Kasiaindukowany poród drogami natury, ciąża donoszona po zapłodnieniu pozaustrojowym, maluszek w dobrym stanie obecny przy mamie.
Monika – poród drogą cięcia cesarskiego ze względu na położenie poprzeczne płodu; dziecko w dobrym stanie przy mamie; w badaniu u mamy widoczne dobrze rozwinięte gruczoły piersiowe z szerokim rozstawem (odległość między piersiami 5 cm), z kolei u dziecka trudności w obrębie wędzidełka podjęzykowego. Dziecko zostało zakwalifikowane do zabiegu podcięcia wędzidełka.
Agnieszka – poród drogami natury w 35. tygodniu ciąży ze względu na odchodzący zielony płyn owodniowy; maluszek przebywa na Oddziale Patologii Noworodka ze względu na wcześniactwo oraz leczoną infekcję.
Trzy pacjentki z pozoru podobne, o podobnej budowie, statusie ekonomicznym, w podobnym wieku. A jednak ich historie są całkiem różne i u każdej możemy spodziewać się różnego zakończenia. 

Chcesz poznać ich dalsze losy?

Historia Kasi - indukcja porodu, a opóźniony nawał pokarmowy

Kasia – indukowany poród drogami natury, ciąża po zapłodnieniu pozaustrojowym, maluszek w dobrym stanie obecny przy mamie.
Poród drogami natury, dziecko w stałym bliskim kontakcie z mamą. Dlaczego mimo to możemy spodziewać się trudności? Procedura in vitro była konieczna przez problemy hormonalne. Dodatkowo, oksytocyna podawana przy porodzie może odwrażliwiać jej receptory w piersiach, przez co mogą one potrzebować więcej czasu na reakcję po uruchomieniu całej kaskady hormonalnej. Innymi słowy: u tej pacjentki również możemy spodziewać się opóźnionego nawału pokarmowego.
Szykując się na poród indukowany warto mieć ze sobą laktator, który pozwoli wprowadzić dodatkową stymulację piersi pomiędzy karmieniami dziecka. Istotnym czynnikiem jest również wsparcie od wewnątrzpicie dużej ilości wody, regularne jedzenie ze wsparciem galaktogogów, takich jak Femaliter. To wszystko może spowodować, że wpływ leków zostanie zmniejszony i laktacja ma duże szanse na powodzenie od samego początku.

Historia Moniki - cesarskie cięcie i wyzwania w karmieniu

Dotarły do Ciebie słuchy, że cięcie cesarskie jest czynnikiem opóźniającym laktację? No cóż… coś w tym jest. Stres związany z obecnością na sali operacyjnej, leki podawane podczas cięcia cesarskiego, utrudnione przystawianie maluszka do piersi w pierwszych godzinach po porodzie. To wszystko może mieć wpływ na laktację.
U pani Moniki widzimy jeszcze jeden czynnik – szeroki rozstaw piersi, który może determinować opóźnienie nawału pokarmowego. W takiej sytuacji dobrze wyposażyć się w laktator przed porodem, jeśli występują wycieki pokarmu w ciąży to można zbierać krople siary, mrozić i zabrać ze sobą do szpitala, aby podać je dziecku w pierwszej dobie. Może to wpłynąć na ograniczenie spadku masy ciała po porodzie i konieczność dokarmiania.
U takiej mamy na pewno trzeba zadbać o wsparcie przy poruszaniu się po operacji oraz przystawianiu dziecka do piersi. Partner również powinien być zaznajomiony z pozycjami do karmienia, aby w odpowiedni sposób wspierać partnerkę w pierwszych dniach po porodzie. Do tego pełen dostęp do jedzenia, picia oraz galaktogogów: tak szerokie wsparcie pozwoli zmniejszyć ryzyko niedostatecznej ilości pokarmu.
Jednak tutaj przychodzi kolejny problem – nawet jeśli maluszek będzie po zabiegu podcięcia wędzidełka, to niestety nie daje nam to 100% gwarancji, że z powodzeniem uda się dostawić do piersi. Takie noworodki warto zabezpieczyć opieką neurologopedy, aby utrzymać korzystne efekty zabiegu i zwiększyć szansę na wyłączne karmienie piersią.

Historia Agnieszki - wcześniactwo i rozdzielenie z dzieckiem

Agnieszka ma bardzo trudną sytuację – rozdzielenie z dzieckiem jest jak cios w serce. Nie może przytulić dziecka kiedy chce i kiedy ono tego potrzebuje. Na własną rękę, bez pomocy maluszka próbuje rozkręcić cały mechanizm hormonalny, stojący za produkcją mleka. Co będzie tutaj przydatne?

  • Laktator podwójny – tu nie ma miejsca na półśrodki. Laktator na obie piersi, odciągający je jednocześnie (działający symultanicznie) to szansa na skrócenie czasu trwania jednej sesji, co daje szansę na regularne jego użytkowanie – minimum co 3 godziny. Do tego można zakupić woreczki do sterylizacji, które bardzo przydają się w warunkach szpitalnych, gdzie można wyparzać jego części w mikrofalówce.
  • Duży zapas płynów i jedzenia – piersi potrzebują odpowiedniego fundamentu do pracy, muszą mieć z czego czerpać. Zdajemy sobie sprawę, że ze stresu pacjentka może nie mieć apetytu, więc tym bardziej warto sięgać po drobne przekąski – owsiankę, suszone owoce, chrupkie pieczywo z warzywami, orzechy, zupy krem. Do tego minimum 3 litry płynów dziennie to obowiązkowy element dbałości o siebie w krótkim czasie.
  • Femaltiker – każde wsparcie się liczy. Preparat ten jest galaktogogiem, czyli substancją, która przy odpowiedniej ilości stymulacji piersi wzmacnia ten efekt prowadząc do większej produkcji pokarmu. 2 saszetki dziennie to idealne uzupełnienie całego planu stymulacji, aby dać maleństwu jak najwięcej swojego drogocennego pokarmu.
  • Zdjęcie maluszka – bliskość maluszka jest nie do zastąpienia. Jeśli nie mamy możliwości odciągać przy łóżeczku dziecka, warto mieć chociaż jego zdjęcie – namiastkę obecności, która pozwoli skupić się na tym, dla kogo wdrażamy tyle działań.
Podsumowanie

Laktacja to proces, na który warto się dobrze przygotować. Bo choć dla każdej z nas los szykuje coś innego, to jednak łatwiej poradzić sobie z trudnościami mając na nie konkretny plan działania i świadomość, że trudności mogą Cię spotkać.

Artykuł powstał we współpracy z marką Nutrupharma – producentem suplementu diety Femaltiker.

może Cię również zainteresować