Spis treści
Jesteś po porodzie? Gratulujemy!
To moment, kiedy twoja uwaga maksymalnie jest skupiona na dziecku i jego potrzebach. Bardzo wyraźnie widzimy to w poradni laktacyjnej, pacjentki przychodzą w trosce o zdrowie maluszka. Są zmęczone, niejednokrotnie ze spierzchniętymi ustami. Czasem na pytanie, czy coś dzisiaj jadły tylko spuszczają głowę. Nie mamy wątpliwości, że macierzyństwo, zwłaszcza na początku potrafi przytłoczyć. Dziecko jest w centrum naszych zainteresowań, jednak bardzo często oznacza to zaniedbanie własnych potrzeb. Podczas gdy balans jest bardzo istotny, ponieważ dbałość o siebie w tym czasie jest fundamentem dbałości o maluszka. Te pacjentki, z którymi teraz jestem myślami to te dziewczyny, które tak bardzo skupiają się na dziecku, laktacji zapominając zjeść cokolwiek przez cały dzień. Przychodzą do poradni laktacyjnej w obawie, czują że mają mniej pokarmu lub nie mogą bardziej wystymulować laktacji. Pomimo ogromnej pracy z dzieckiem, laktatorem, nie udaje się. Dlaczego? Czasem problem jest bardziej prozaiczny niż nam się wydaje.
500 kcal więcej każdego dnia dla mamy karmiącej
W okresie laktacji zapotrzebowanie kaloryczne kobiety wzrasta średnio o 500 kcal w ciągu doby w stosunku do zapotrzebowania sprzed ciąży. Na wielu może to nie robić wrażenia, jednak ten dodatkowy posiłek jest często niezbędny do regeneracji po trudnym dla ciała okresu ciąży. Dodatkowo połóg wiąże się również z ważnym zadaniem, jakim jest produkcja mleka, to ogromne przedsięwzięcie wymaga solidnych podstaw i zasobów. Gruczoły mlekowe dążą do produkcji pokarmu najwyższej jakości, czerpią one wszelkie składniki odżywcze z zapasów mamy. Jeśli matka nie dostarcza odpowiedniej ilości mikro i makroelementów dochodzi do czerpania ich z tkanek. Tak działa ewolucja, żeby utrzymać dziecko przy życiu, organizm mamy może prowadzić do samowyniszczania. Tak więc pacjentki, które nie jedzą i nie piją odpowiednich ilości w okresie laktacji zauważą, że produkują pełnowartościowy pokarm, choć produkcja nie nadąża za potrzebami dziecka. Dodatkowo mogą skarżyć się na bóle i zawroty głowy, osłabienie, spadek odporności, te wszystkie objawy wynikają ze zmęczenia, niejednokrotnie anemii i zaburzeń w obrębie gospodarki wodnej.

Rola partnera
To brzmi strasznie, jednak spotykamy się z takimi sytuacjami zbyt często. Dlatego też cieszy nas trend, że pacjentki często przyjeżdżają do poradni z partnerem. Jego rola jest nieoceniona, gdy w grę wchodzi już nie tylko zdrowie dziecka, ale również świeżo upieczonej mamy. To on jest odpowiedzialny za posiłki w domu, nawet jeśli wychodzi do pracy musi pamiętać, że na stoliczku przy fotelu do karmienia ma być przygotowany słoiczek z owsianką lub kanapka w śniadaniówce, w sypialni garść orzechów w miseczce na nocnym stoliczku. Do tego w każdym pomieszczeniu w domu bidon napełniony wodą, a w kuchni kawa/herbata w termosie. To zwiększa szansę dobrego nawodnienia i regularnego jedzenia u mamy, która może nie mieć czasu w ciągu dnia, by cokolwiek sobie przygotować, bo cały dzień nosi dziecko na rękach.
Suplementacja po porodzie o której większość zapomina
O czym jeszcze pacjentki zapominają? O suplementacji, jakże ważnej i pilnowanej w okresie ciąży. Mało która pacjentka ma świadomość, że zalecana suplementacja w okresie ciąży dotyczy tak naprawdę całego okresu potencjalnej prokreacji, a więc od pierwszej miesiączki do menopauzy. Zatem w okresie laktacji należy brać pod uwagę przyjmowanie aktywnych form folianów, kwasu dokozaheksaenowego (DHA), jodu oraz witaminy D. Dodatkowo w okresie laktacji warto sięgnąć po laktoferynę, która zwiększa wchłanianie żelaza, to bardzo ważny element w przeciwdziałaniu niedokrwistości często spotykanej po porodzie.
Cholina i witaminy z grupy B, czyli co zrobić z mgłą mózgową
Ważnym składnikiem, który warto wziąć pod uwagę to cholina, która będąc prekursorem neuroprzekaźników wspomaga pamięć, na którą często się skarżą się pacjentki po porodzie. Elementem wspomagającym ten proces są witaminy z grupy B6 i B12. Ta ostatnia wspiera również produkcję krwinek czerwonych.
Zadbaj o siebie
Podsumowując, dbajcie o siebie dziewczyny, naprawdę. Bo tak jak w ratownictwie, żeby udzielać pomocy osobie poszkodowanej najpierw trzeba zadbać o własne bezpieczeństwo, inaczej nikogo się nie uratuje.
Wpis powstał we współpracy płatnej z marką Nutropharma w ramach projektu Mleko Mamy Rządzi. Jeśli chcesz przeczytać więcej o suplementacji, zajrzyj na TUTAJ














