Spis treści
Co zakłada projekt zmian w ustawie o zawodzie położnej?
Ministerstwo Zdrowia zaproponowało zmiany w przepisach regulujących kształcenie pielęgniarek i położnych. Brzmi technicznie, ale skutki są bardzo konkretne.
Chodzi o to, jak kształcimy przyszłe położne: jakie przedmioty mają być obowiązkowe, ile godzin praktyki, jakie specjalizacje będą dostępne. A to bezpośrednio przekłada się na to, co położna będzie umiała i co będzie mogła dla Ciebie zrobić.
Co powiedziałam sejmowej komisji?
Zmiany w ustawie budzą zdecydowany sprzeciw środowiska położnych. Chcę tu podkreślić z całą stanowczością: mamy konkretne, merytoryczne argumenty i domagamy się, żeby je wysłuchano. Zmiany w ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej degradują nasz zawód, sprowadzając go do specjalizacji pielęgniarskiej.
Studia licencjackie proponuje się wygasić, a zamiast tego prowadzić 18-miesięczny kurs po pielęgniarstwie. Proponowane zmiany mają rzekomo wesprzeć położne, które nie mogą znaleźć pracy. Tylko że podczas całego posiedzenia nikt nie odpowiedział na pytanie: jak zmiana toku kształcenia ma pomóc położnym, które już dzisiaj tej pracy nie mają?

Jako kobieta powinnaś móc oczekiwać wsparcia od położnej na każdym etapie życia. Tymczasem rzeczywistość wygląda tak:
Jako położne nie mamy finansowanych świadczeń z zakresu opieki okołomenopauzalnej. Ty, jako pacjentka, nie możesz w ramach NFZ skorzystać z wizyty u położnej przy problemach z nietrzymaniem moczu czy przy hormonalnej terapii zastępczej.
Jako położne nie możemy realizować wizyt laktacyjnych w ramach NFZ.
Jako położne nie możemy legalnie wspierać Twojego krocza w regeneracji po porodzie w ramach medycyny estetycznej.
Pracujemy z Twoim kroczem podczas ciąży i porodu. Możemy w razie potrzeby krocze naciąć i zszyć, ale odmawia się nam prawa do dalszego obejmowania pacjentki opieką.
Dodatkowo nie mamy uprawnień do realizowania USG piersi, choć robimy te same kursy co lekarze i otrzymujemy certyfikaty. Mamy wąski zakres leków możliwych do ordynowania, co znacząco utrudnia postępowanie przy infekcjach. Możemy robić kursy anestezjologiczne, które nie pozwalają nam pracować na bloku operacyjnym.
Absurd goni absurd. A zamiast wsparcia dla naszej grupy zawodowej proponuje się zmianę toku kształcenia.
Pytanie, na które nie uzyskałam odpowiedzi z Ministerstwa Zdrowia
Pod koniec posiedzenia padło pytanie do przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia: „Co według Ministerstwa Zdrowia zmieni proponowana zmiana ustawy dla położnych aktywnych zawodowo, z prawem do wykonywania zawodu?” Wróciłam do domu bez odpowiedzi. To pytanie o sens całej zmiany. Jeśli ustawa nie poprawi sytuacji tysięcy pracujących teraz położnych, to po co ją zmieniać?
Będę dalej mówić głośno
Zależy mi na tym, żebyś wiedziała co się dzieje w polskim systemie ochrony zdrowia, szczególnie w obszarze, który Cię bezpośrednio dotyczy. Świadoma kobieta przy porodzie to kobieta bezpieczna. Dokładnie to samo dotyczy systemu: świadome społeczeństwo to lepsze prawo. Będę Cię informować jak sprawa się rozwija.
Artykuł przygotowała Anna Bulczak, położna, właścicielka Zaufaj Położnej















