Spis treści
Jesteś kilka dni po porodzie i nagle odczuwasz zmianę w swoich piersiach? Z godziny na godzinę, z dnia na dzień stały się pełniejsze, nabrzmiałe, cięższe, a może także tkliwe i powodują dyskomfort?
Jako położne powiemy Ci jedno – to bardzo dobra wiadomość! Na ten moment czekamy z niecierpliwością, ponieważ najprawdopodobniej rozpoczął się właśnie nawał pokarmowy.
To fizjologiczny etap laktacji, który pojawia się zazwyczaj między 2. a 6. dobą po porodzie i zwykle trwa kilka dni. W tym czasie gruczoły piersiowe gwałtownie zwiększają produkcję mleka – z około 100 ml na dobę do nawet 500–750 ml.
Na początku laktacji produkcja pokarmu nie jest jeszcze dostosowana do potrzeb noworodka, dlatego organizm wytwarza go więcej. Wypełnione są nie tylko przewody mleczne, ale również naczynia krwionośne i chłonne, co może powodować uczucie rozpierania, ciężkości oraz napięcia piersi.
Choć bywa to nieprzyjemne, jest to naturalny etap, który z czasem mija, gdy laktacja dostosuje się do zapotrzebowania Twojego dziecka.
Nawał pokarmowy czy coś więcej?
Warto wiedzieć, jak odróżnić fizjologiczny nawał od zmian wymagających konsultacji z położną lub lekarzem.
Fizjologiczny nawał pokarmowy:
- zmiany dotyczą obu piersi,
- nie występuje gorączka,
- piersi są pełne i obrzęknięte, ale skóra nie jest wyraźnie zaczerwieniona,
- pokarm swobodnie wypływa,
- ogólne samopoczucie mamy jest dobre.
Objawy, które powinny zaniepokoić
- zmiany dotyczą głównie jednej piersi,
- pierś jest wyraźnie zaczerwieniona, ciepła i mocno napięta,
- pokarm nie wypływa lub wypływa bardzo słabo,
- pojawia się silny ból przy dotyku,
- występują objawy grypopodobne, uczucie rozbicia lub gorączka.
W takiej sytuacji warto jak najszybciej skontaktować się z położną lub lekarzem.

Jak sobie pomóc podczas nawału pokarmowego?
Najważniejsze jest wspieranie naturalnej regulacji laktacji i zmniejszenie obrzęku.
Dlatego zalecamy:
- częste przystawianie dziecka do piersi i karmienie zgodnie z jego potrzebami,
- rozpoczynanie karmień od piersi bardziej przepełnionej,
- NIE ograniczanie nawadniania, a wręcz stosowanie min. 2,5-3 litrów płynów doustnie w ciągu dnia
- stosowanie zimnych okładów po karmieniu przez maksymalnie 10 minut.
Chłód pomaga zmniejszyć obrzęk, obkurcza naczynia krwionośne i przynosi wyraźną ulgę napiętym piersiom. Jednak dyskomfort podczas nawału nie wynika wyłącznie z ilości pokarmu. Wiele mam odczuwa także silne napięcie skóry, która w krótkim czasie musi dostosować się do zwiększonej objętości piersi.
W takiej sytuacji, oprócz chłodnych okładów, warto zadbać również o odpowiednią pielęgnację skóry. Dobrym uzupełnieniem codziennych zaleceń może być Milanella Żel, który został opracowany z myślą o kobietach karmiących piersią, do stosowania szczególnie w trakcie trwania nawału.
Jego skład opiera się na substancjach o właściwościach łagodzących i pielęgnujących:
- ekstrakt z liści białej kapusty – znany i od lat wykorzystywany przez kobiety karmiące jako naturalne wsparcie w okresie zwiększonej produkcji mleka; pomaga łagodzić dyskomfort i wspiera regenerację skóry,
- aloes – działa kojąco, nawilżająco i wspomaga naturalne funkcje ochronne skóry,
- D-pantenol (prowitamina B5) – zmniejsza uczucie napięcia oraz wspiera regenerację delikatnej, wrażliwej skóry,
- olej ze słodkich migdałów – zmiękcza, wygładza i chroni skórę przed nadmierną utratą wody.
Dla większego komfortu stosowania żel można przechowywać w lodówce. Po karmieniu niewielką ilość preparatu delikatnie wmasowuje się w skórę piersi, omijając brodawkę. Przed kolejnym karmieniem lub odciąganiem pokarmu pierś należy dokładnie umyć i osuszyć. Należy również pamiętać, aby nie przystawiać dziecka do wychłodzonej piersi.
Podsumowanie
Pamiętajmy jednak, że nawet najlepszy preparat nie zastąpi prawidłowego postępowania podczas nawału pokarmowego. Najważniejsze pozostają częste karmienia, odpowiednia technika przystawiania dziecka oraz obserwacja swojego organizmu. Dobrze dobrana pielęgnacja może natomiast skutecznie zmniejszyć uczucie napięcia skóry i poprawić komfort mamy w tych pierwszych, intensywnych dniach laktacji.
Artykuł powstał we współpracy z marką Nutropharma.














